| |
OGÓLNE
WPROWADZENIE DO MSZAŁU RZYMSKIEGO
(przekład studyjny)
Podajemy studyjny przekład Ogólnego wprowadzenia
do Mszału rzymskiego 2002 i zaznaczamy przez podkreślenie
teksty, które są nowe lub zmienione w stosunku do Ogólnego
wprowadzenia do Mszału rzymskiego z r. 1975, które znajduje
się w Mszale rzymskim dla diecezji polskich, Poznań
1986, s. [14] - [65].
Przekład oficjalny ukaże się po przyjęciu go przez Zebranie Plenarne
Konferencji Episkopatu Polski i aprobacie przez Kongregację ds.
Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.
O zmianach w łacińskim tekście można znaleźć informacje
na stronie internetowej
http://www.romanrite.com/missal.html
WSTĘP
1.
Chrystus Pan, mając sprawować z uczniami ucztę paschalną, na której
ustanowił Ofiarę swego Ciała i Krwi, polecił przygotować przestronną
komnatę, usłaną ( Łk 22, 12). Kościół zawsze uważał, że polecenie
to odnosi się również do niego, gdy ustanawiał przepisy dotyczące
sprawowania Najświętszej Eucharystii co do duchowego przygotowania
ludzi, oraz miejsc, obrzędów i tekstów. Również obecne normy, wydane
zgodnie z postanowieniem Soboru Powszechnego Watykańskiego II, oraz
nowy mszał, którym Kościół obrządku rzymskiego będzie się odtąd
posługiwać przy sprawowaniu Mszy, są nowym dowodem tej troski Kościoła,
jego wiary i niezmienionej miłości ku najwyższej tajemnicy eucharystycznej
oraz świadczą o nieprzerwanej i ciągłej jego tradycji, mimo wprowadzenia
pewnych rzeczy nowych.
ŚWIADECTWO
NIEZMIENIONEJ WIARY
2.
Ofiarny charakter Mszy świętej, uroczyście stwierdzony przez Sobór
Trydencki, zgodnie z całą tradycją Kościoła 1,
został na nowo wyrażony przez Sobór Watykański II, który o Mszy
wypowiedział te znamienne słowa: Nasz Zbawiciel podczas Ostatniej
Wieczerzy (...) ustanowił eucharystyczną Ofiarę swojego Ciała i
Krwi, aby w niej na całe wieki, aż do swego przyjścia, utrwalić
ofiarę krzyża i tak powierzyć Kościołowi, umiłowanej Oblubienicy,
pamiątkę swej męki i zmartwychwstania 2.
To, czego w ten sposób uczy Sobór, stale wyrażają formuły Mszy.
Albowiem nauka wyrażona ściśle tym zwrotem Sakramentarza leoniańskiego:
Ilekroć sprawujemy tę ofiarę na pamiątkę Chrystusa, dokonuje się
dzieło naszego odkupienia 3,
we właściwy sposób i dokładnie jest rozwinięta w Modlitwach eucharystycznych;
w nich bowiem kapłan, dokonując anamnezy, zwraca się do Boga w imieniu
całego ludu, składa Mu dzięki oraz przedstawia żywą i świętą Ofiarę,
to znaczy dar ofiarny Kościoła i Hostię, której ofiarowaniem sam
Bóg chciał być przebłagany 4,
oraz prosi, aby Ciało i Krew Chrystusa były Ofiarą miłą Ojcu i zbawienną
dla całego świata 5.
W ten sposób w nowym mszale prawo modlitwy Kościoła odpowiada stałemu
prawu wiary, które nam przypomina, że wyjąwszy sposób ofiarowania,
jednym i tym samym jest Ofiara krzyża i jej sakramentalne odnowienie
we Mszy, którą podczas Ostatniej Wieczerzy Chrystus Pan ustanowił
i jej sprawowanie zlecił Apostołom na swoją pamiątkę, oraz że Msza
jest jednocześnie Ofiarą uwielbienia, dziękczynienia, przebłagania
i zadośćuczynienia.
3.
Również cudowną tajemnicę rzeczywistej obecności Pana pod eucharystycznymi
postaciami, potwierdzoną przez Sobór Watykański II 6
i inne dokumenty Nauczycielskiego Urzędu Kościoła 7
w tym samym znaczeniu, w jakim je podał do wierzenia Sobór Trydencki
8, stwierdza się w obrzędach Mszy nie
tylko słowami konsekracji, którymi uobecnia się Chrystusa przez
przeistoczenie, lecz również przez poczucie i okazywanie najwyższej
czci i adoracji, jak to się dzieje w liturgii eucharystycznej. Z
tego samego względu nakłania się lud chrześcijański, by ten podziwu
godny Sakrament adorował w szczególny sposób w Czwartek Wieczerzy
Pańskiej oraz w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
4.
Natura urzędowego kapłaństwa właściwego prezbiterowi, który w imieniu
Chrystusa składa Ofiarę i przewodniczy zgromadzeniu świętego ludu,
uwydatnia się w formie obrzędu, przez podwyższenie miejsca i przez
czynności kapłana. Podstawy zaś tego urzędu są wyrażone oraz jasno
i obszernie wyjaśnione w dziękczynieniu Mszy krzyżma w Czwartek
Wieczerzy Pańskiej, w którym to dniu wspomina się ustanowienie kapłaństwa.
W tym dziękczynieniu stwierdza się nadanie kapłańskiej władzy przez
nałożenie rąk, a przez wyliczenie poszczególnych czynności opisuje
się tę samą władzę, będącą kontynuacją władzy Chrystusa, Najwyższego
Kapłana Nowego Testamentu.
5.
Natura kapłaństwa urzędowego rzuca właściwe światło również na inne
kapłaństwo o wielkim znaczeniu, mianowicie na królewskie kapłaństwo
wiernych, których duchowa ofiara spełnia się przez posługę kapłanów
w łączności z ofiarą Chrystusa, jedynego Pośrednika 9.
Sprawowanie Eucharystii jest bowiem czynnością całego Kościoła,
w której każdy powinien w pełni wykonywać wyłącznie tylko to, co
należy do niego z natury rzeczy, ze względu na jego stopień w ludzie
Bożym. Stąd również należy bardziej zwracać uwagę na pewne zasady
celebracji, o które w ciągu wieków mniej dbano. Lud ten jest bowiem
ludem Bożym, nabytym Krwią Chrystusa, przez Pana zgromadzonym, Jego
słowem karmionym, ludem powołanym do tego, aby przedstawiał Bogu
prośby całej ludzkiej rodziny; jest ludem, który w Chrystusie dzięki
czyni za misterium zbawienia, składając Jego Ofiarę; wreszcie ludem,
który przez Komunię Ciała i Krwi Chrystusa zrasta się w jedno. Lud
ten jest święty przez swe pochodzenie, a jednak przez świadome,
czynne i owocne uczestnictwo w eucharystycznym misterium stale wzrasta
w świętości 10.
WIERNOŚĆ
TRADYCJI
6.
Gdy Sobór Watykański II zarządził odnowę obrzędów Mszy świętej,
polecił między innymi, by niektóre obrzędy przywrócono stosownie
do pierwotnej tradycji Ojców Kościoła 11
, czyli używając tego samego wyrażenia, co św. Pius V w Piśmie apostolskim
zaczynającym się od słów Quo primum, którym w roku 1570 ogłoszony
został Mszał trydencki. Ta zgodność słów pozwala stwierdzić, jakim
sposobem oba Mszały rzymskie, chociaż dzielą je cztery wieki, zawierają
jedną i tę samą tradycję. Jeśli zaś rozważymy wewnętrzne elementy
tej tradycji, zrozumiemy, jak wspaniale drugi mszał udoskonala pierwszy.
7. W trudnych czasach, w których narażona była
katolicka wiara o ofiarnym charakterze Mszy świętej, o kapłaństwie
posługi, o rzeczywistej i stałej obecności Chrystusa pod postaciami
eucharystycznymi, św. Piusowi V zależało przede wszystkim na tym,
by zachować nowszą tradycję, niesłusznie zwalczaną, wprowadzając
tylko bardzo małe zmiany świętego obrzędu. W istocie mszał z roku
1570 niewiele się różni od pierwszego mszału wydanego drukiem w
roku 1474, który znowu wiernie odtwarzał mszał z czasów Innocentego
III. Nadto chociaż kodeksy Biblioteki Watykańskiej umożliwiały poprawienie
niektórych wyrażeń, nie pozwoliły jednak, by w tym badaniu starych
i uznanych autorów cofnięto się dalej niż do średniowiecznych komentarzy
liturgicznych.
8.
Dziś natomiast ta tradycja Ojców Kościoła, której trzymali się
korektorzy Mszału św. Piusa V, została wzbogacona przez niezliczone
pisma uczonych. Po pierwszym wydaniu Sakramentarza gregoriańskiego
w roku 1571, często wydawano drukiem krytycznie opracowane stare
sakramentarze rzymskie i ambrozjańskie, podobnie jak starodawne
księgi liturgiczne hiszpańskie i gallikańskie, które ukazały liczne,
nie znane dotąd modlitwy o niemałej wartości duchowej.
Również tradycje dawnych wieków, poprzedzających ustanowienie obrządków
Wschodu i Zachodu, teraz lepiej są znane dzięki temu, że znaleziono
wiele dokumentów liturgicznych.
Oprócz tego postępujące studia nad Ojcami Kościoła rzuciły na teologię
eucharystycznego misterium światło nauki najwybitniejszych w chrześcijańskiej
starożytności Ojców, jak św. Ireneusz, św. Ambroży, św. Cyryl Jerozolimski,
św. Jan Złotousty.
9.
Dlatego tradycja Ojców Kościoła wymaga nie tylko, by zachowywano
to, co przekazali nasi najbliżsi przodkowie, lecz by objęto i rozważano
wszelkie minione okresy dziejów Kościoła i wszystkie sposoby, jakimi
jedyna jego wiara wyrażała się w formach ludzkiej kultury, tak różniących
się między sobą, zwłaszcza tych, które krzewiły się w regionach
semickich, greckich i łacińskich. To szersze spojrzenie pozwala
nam dostrzec, jak Duch Święty użycza Bożemu ludowi podziwu godnej
wierności w zachowywaniu niezmiennego depozytu wiary, mimo bardzo
wielkiej różnorodności modlitw i obrzędów.
DOSTOSOWANIE
DO NOWYCH WARUNKÓW
10.
Nowy mszał świadczy o prawie modlitwy Kościoła rzymskiego i jednocześnie
chroni przekazany przez nowsze Sobory depozyt wiary, a z drugiej
strony stanowi duży krok naprzód w liturgicznej tradycji.
Gdy bowiem Ojcowie Soboru Watykańskiego II powtarzali dogmatyczne
zasady Soboru Trydenckiego, przemawiali w całkiem innym okresie
dziejów świata; dlatego w dziedzinie duszpasterstwa mogli podać
postanowienia i rady, jakich przed czterema wiekami nie można było
nawet przewidywać.
11.
Już Sobór Trydencki uznał wielką wartość pouczającą zawartą w sprawowaniu
Mszy świętej. Nie zdołał jednak wyprowadzić stąd wszystkich wniosków
dla praktycznego życia. Wielu usilnie domagało się zezwolenia na
używanie języków narodowych w sprawowaniu eucharystycznej Ofiary.
W stosunku do tego żądania Sobór, uwzględniając ówczesne okoliczności,
uważał za swój obowiązek znowu podkreślić tradycyjną naukę Kościoła,
według której eucharystyczna Ofiara jest przede wszystkim dziełem
samego Chrystusa; na jej skuteczność zatem nie wywiera wpływu sposób,
w jaki wierni w niej uczestniczą. Dlatego ogłoszono w następujących,
a jednocześnie umiarkowanych słowach: Chociaż Msza zawiera bogatą
treść dla pouczenia wiernego ludu, mimo to nie wydało się Ojcom
właściwe, aby wszędzie była sprawowana w języku narodowym 12.
Sobór Trydencki obwieścił, że na odrzucenie zasługuje ten, kto by
utrzymywał, że liturgiczne zarządzenie Kościoła rzymskiego, według
którego część kanonu i słowa konsekracji odmawia się po cichu, jest
godne potępienia albo że Mszę św. należy odprawiać tylko w języku
narodowym 13.
Niemniej, chociaż Sobór Trydencki zakazał używania języka narodowego
w Mszy, to jednak nakazał duszpasterzom, by zastępowali jego brak
odpowiednią katechezą: aby owce Chrystusa nie cierpiały głodu (...),
poleca święty Sobór pasterzom i wszystkim sprawującym pieczę nad
duszami, by często w czasie odprawiania Mszy św. - czy to sami,
czy przez kogoś innego - wyjaśniali niektóre teksty czytane podczas
sprawowania Mszy i między innymi żeby wyjaśniali jakąś tajemnicę
tej Najświętszej Ofiary, szczególnie w niedziele i święta 14.
12.
Dlatego Sobór Watykański II, zgromadzony w celu przystosowania Kościoła
do wykonywania jego apostolskiego posłannictwa, tak jak Sobór Trydencki,
w pełni docenił dydaktyczny i duszpasterski charakter liturgii 15.
Ponieważ żaden katolik nie przeczył prawowitości i skuteczności
świętego obrzędu sprawowanego w języku łacińskim, Sobór mógł przyznać:
używanie języka ojczystego nierzadko może być bardzo pożyteczne
dla wiernych i pozwolił na jego używanie 16.
Żarliwość, z jaką tę uchwałę wszędzie przyjęto, sprawiła, że pod
kierunkiem biskupów i samej Stolicy Apostolskiej wszelkie czynności
liturgiczne z udziałem ludu wolno było sprawować w języku ojczystym,
aby wierni pełniej rozumieli sprawowane misterium.
13.
Chociaż używanie języka ojczystego w liturgii świętej jest ważnym
środkiem jasnego wyrażania katechezy misterium zawartej w celebracji,
Sobór Watykański II wezwał ponadto do wykonania niektórych przepisów
trydenckich, które nie wszędzie przyjęto, jak głoszenie homilii
w niedziele i święta 17 i możliwość
wprowadzania wyjaśnień podczas świętych obrzędów 18.
Nade wszystko zaś Sobór Watykański II, doradzając ów doskonalszy
sposób uczestnictwa we Mszy świętej, który polega na tym, że po
Komunii kapłana wierni przyjmują Ciało Pańskie z tej samej Ofiary
19, zachęcał do urzeczywistnienia
innego życzenia Ojców trydenckich, aby dla pełniejszego udziału
w świętej Eucharystii podczas każdej Mszy św. obecni wierni komunikowali
nie tylko duchowym uczuciem, lecz także sakramentalnym przyjęciem
Eucharystii 20.
14.
Wiedziony tym samym duchem i pasterską gorliwością, Sobór Watykański
II mógł w nowy sposób rozważyć przepis trydencki o Komunii pod obiema
postaciami. Ponieważ dziś bynajmniej nie podaje się w wątpliwość
teologicznych zasad o pełnej mocy Komunii, gdy przyjmuje się Eucharystię
pod jedną postacią chleba, Sobór pozwolił przyjmować niekiedy Komunię
pod obiema postaciami, gdy przez bardziej wymowną formę sakramentalnego
znaku nadarza się szczególnie dogodna sposobność głębszego zrozumienia
sakramentu, w którym wierni uczestniczą 21.
15.
W ten sposób Kościół, pozostając wierny swemu zadaniu nauczyciela
prawdy i strzegąc rzeczy starych, czyli depozytu tradycji, spełnia
również obowiązek rozważania i roztropnego stosowania rzeczy nowych
(por. Mt 13, 52).
Pewna bowiem część nowego mszału wyraźniej przystosowuje modlitwy
Kościoła do potrzeb współczesnych. Trzeba tu wymienić głównie Msze
obrzędowe i w różnych potrzebach, w których tradycja i nowość odpowiednio
wzajemnie się łączą. Gdy bowiem nietknięte pozostały liczne zwroty
zaczerpnięte z najstarszej tradycji Kościoła, znane z często wydawanego
Mszału rzymskiego, wiele innych dostosowano do dzisiejszych wymogów
i warunków. Inne natomiast, jak modlitwy za Kościół, laikat, o uświęcenie
ludzkiej pracy, za wspólnotę wszystkich ludów, w pewnych potrzebach
właściwych naszym czasom, zostały na nowo ułożone. Z nowych dokumentów
Soboru czerpano do tych modlitw myśli, a często i wyrażenia.
Z powodu uwzględnienia nowej sytuacji obecnego świata wydawało się,
że w korzystaniu z tekstów najstarszej tradycji tak czcigodnemu
skarbowi nie wyrządzono żadnej zniewagi, jeśli niektóre zdania zmieniono,
aby dane wyrażenie lepiej zharmonizować z językiem współczesnej
teologii oraz zgodnie z prawdą oddać obecny stan kościelnej dyscypliny.
Zostały zmienione niektóre powiedzenia odnoszące się do oceny i
używania dóbr ziemskich, jak również wyrażenia, które wskazywały
na pewną formę praktyki pokutnej właściwą innym wiekom Kościoła.
W ten sposób liturgiczne normy Soboru Trydenckiego w wielu szczegółach
zostały dopełnione i udoskonalone przez normy Soboru Watykańskiego
II, który do końca doprowadził wysiłki mające na celu zbliżenie
wiernych do świętej liturgii, podejmowane w ciągu czterech minionych
wieków, najbardziej przez ruch liturgiczny popierany przez świętego
Piusa X i jego następców.
|