| |
III.
NAUCZANIE BISKUPÓW O LITURGII
Kard.
Joachim Meisner
List
pasterski z okazji 150 rocznicy ogłoszenia dogmatu
o Niepokalanym Poczęciu Maryi i z okazji Roku Eucharystii
Drodzy
Bracia i Siostry!
Przed paru tygodniami zwróciłem się do Was, przedstawiając projekt
"Przyszłość dzisiaj". W nim chodzi nie tylko o oszczędności, ale
o to, by tak nakreślić kierunki pracy w naszej archidiecezji, aby
w przyszłości nadal głosić Ewangelię słowem i czynem.
Nie chodzi tu jedynie o sprawy finansowe. Przyszłość działania Kościoła
kolońskiego to nie tylko, a nawet nie w pierwszej linii, sprawy
gospodarcze, ale przede wszystkim zadania duchowe. I o to chodzi
mi w tym liście. Jak myślę, dwa wydarzenia mogą nam dać takie duchowe
impulsy. Pierwsze to "Rok Eucharystii", który Jan Paweł
II ogłosił w październiku tego roku w związku z Kongresem Eucharystycznym,
a drugie to jubileusz 150-lecia ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym
Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Dogmat ten stwierdza, że Maryja
od pierwszej chwili swego istnienia była wolna od wszelkiego grzechu.
Obie rzeczywistości wiary: Eucharystia i Matka Boża ściśle się z
sobą łączą. I te tematy chciałbym poruszyć, zastanowić się nad nimi
razem z Wami, a także wyciągnąć wnioski dla życia naszych parafii
i naszego życia prywatnego.
1. 8 grudnia przypada po raz 150 rocznica ogłoszenia
dogmatu Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny przez błogosławionego
papieża Piusa XI. Z tej okazji chciałbym, podobnie jak przed 10
laty, odnowić poświęcenie archidiecezji kolońskiej Niepokalanemu
Sercu Maryi, co uczynił kard. Frings w czasie wojny, w roku 1943.
Zapraszam serdecznie na tę uroczystość do naszej katedry, gdzie
w tym dniu o 1830 sprawować będziemy uroczystą liturgię. Maryja
Niepokalana jest przecież patronką naszej archidiecezji. Proszę
także, aby nasi księża 8 grudnia, w czasie liturgii, odnowili to
poświęcenie wraz ze swymi parafiami.
Ogłoszona w 1854 r. prawda wiary posiada dziś, być może, jeszcze
większe znaczenie niż wtedy. W szczególnej łasce udzielonej Maryi
widać, kim jest człowiek w planach Bożych. Pierwotny zamysł Stwórcy,
aby człowiek żył jako Jego obraz i podobieństwo w harmonii z samym
sobą, został przez pierwszych rodziców pokrzyżowany. Bóg jednak
nie wypuścił człowieka całkowicie ze swojej ręki. Już w scenie wygnania
z raju otworzył perspektywę przyjścia Zbawiciela. Chciał odnowić
odniesienie człowieka do siebie jeszcze cudowniej niż wtedy, kiedy
go stworzył. Przez stulecia podtrzymywał nadzieję ludu wybranego
na Nowe Przymierze z sobą. W poczęciu Maryi Bóg zapoczątkował to
nowe stworzenie, na mocy przewidzianej śmierci Jezusa Chrystusa,
którego Ona miała zostać matką. Dziewica z Nazaretu staje się dzieckiem
Bożym Nowego Przymierza, tzn. wolna od skażenia grzechem pierworodnym.
W Maryi urzeczywistnia się już antycypacja odkupionego człowieka,
aby poczęcie Syna Bożego mogło stać się już w łonie ludzkiej matki
całkowicie zgodnej z Bogiem. Swe bóstwo posiada On ze swego źródła
w Trójcy, ale swe człowieczeństwo ma całkowicie z Maryi, gdyż przyszedł
na świat bez udziału mężczyzny.
Ponieważ Maryja przez swe Niepokalane Poczęcie pod sercem swej matki
Anny stała się otwarta na Boga, Syn Boży zstąpił na ziemię i stał
się otwarty na człowieka. To wspaniałe wydarzenie jest dla wielu
współczesnych, również chrześcijan, niezrozumiałe, gdyż brakuje
zrozumienia dla znaczenia bezgrzeszności i świętości. Poprzez głoszenie
niezwykłej łaski udzielonej Maryi, co uroczyście zapoczątkowano
przed 150laty, staje się jasne, że w życiu człowieka nie ma nic
ważniejszego od jego stosunku do Boga, a to dochodzi do skutku jedynie
przez wszechmocne Boże działanie zbawcze.
2. W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi
Panny, w Lourdes Ojciec Święty świętował wspomnienie ogłoszenia
dogmatu z 1854 r. teraz wzywa cały Kościół do obchodu "Roku
Eucharystii". Został on ogłoszony w czasie światowego Kongresu
Eucharystycznego w Guadalajara w Meksyku, odbywającego się od 10
do 17 października 2004 r. Zakończony zostanie w październiku 2005
r., kiedy zakończy się Synod Biskupów poświęcony Eucharystii. Nie
jest to trudne, aby dostrzec ścisłą więź między wpatrywaniem się
w Maryję a czcią oddawaną Eucharystii. Przybranie przez Syna Bożego
człowieczeństwa w Maryi i Jego uobecnienie się pod postaciami chleba
i wina tworzą wewnętrzną łączność. "To ..., co widzialne było
w naszym Zbawicielu, przeszło w sakramenty [Kościoła]" - mówił
papież Leon Wielki. Widzialne człowieczeństwo przyjął Jezus od swej
Matki Maryi.
Kiedy w Komunii św. przyjmujemy prawdziwe Ciało Pana, zostaje nam
podarowana łączność z Jego Matką. Znamy pieśń pochwalną śpiewaną
chętnie już od ponad 600 lat w czasie Mszy św.: "Ave verum
corpus natum de Maria Virgine - Bądź pozdrowione prawdziwe Ciało
zrodzone z Maryi". Jest nam tu przedstawiona nie tylko pewna
prawda wiary, ale ukazane osobiste odniesienie między Eucharystią
a Matką Chrystusa. Ten nasz stosunek do Maryi jest podkreślony i
wyjaśniony przez to, że Chrystus z krzyża oddał swoją Matkę Apostołowi
Janowi, a przez niego chrześcijanom wszystkich czasów za ich Matkę.
To właśnie ten moment, kiedy w czasie Mszy św., a dokładniej w czasie
przeistoczenia, Chrystus staje się obecny. Apostoł wziął Ją do swego
domu. Maryja miała szczególne miejsce w powstającym Kościele, co
zostało ukazane we wspólnocie uczniów z Maryją oczekujących w Wieczerniku
na przyjście Ducha Świętego. Wskazanie Maryi wypowiedziane do sług
na weselu w Kanie Galilejskiej może otrzymać znaczenie ogólne: "Zróbcie
wszystko, cokolwiek wam powie" (J 2,5). Jan i inni Apostołowie
słyszeli także szczególne wskazanie Jezusa na Ostatniej Wieczerzy:
"To czyńcie na moją pamiątkę" (Łk 22,19). Sprawowanie
Eucharystii od początku należało do najważniejszych zadań Kościoła
i od początku chrześcijanie dzięki temu zyskiwali osobisty stosunek
do Matki Pana. To podniosła myśl wyobrazić sobie, że w domu Jana
Maryja z jego ręki mogła przyjmować eucharystyczne Ciało swojego
Syna.
Kiedy teraz, w obecnym roku, Ojciec Święty stawia nam zadanie, aby
przemyśleć, pogłębić i zintensyfikować nas stosunek do Eucharystii,
nie chodzi o jakiś częściowy aspekt naszego życia chrześcijańskiego,
ale o absolutnie centralną prawdę naszej wiary. Winno to być widoczne
również w zewnętrznym wyposażeniu naszych kościołów: Tabernakulum
nie może być jakimś przedmiotem umieszczonym w niszy kościoła. Czy
to nie jest bardziej niż przygnębiające, że w niektórych miejscach
monstrancja stoi nieużywana w zakrystii!
Zawsze, gdy chodzi o to, aby nasz stosunek do Boga ukształtować
z większą wiarą, bardziej przekonująco i z większą wdzięcznością,
a także wypełnić zadania "Roku Eucharystii", to nie ma
lepszej pomocy niż kult Maryi. Nie na darmo jako ostatnie wezwanie
w tajemnicach światła Papież wprowadził: Jezus, który w Wieczerniku
ustanowił Eucharystię.
3. Pozwólcie, że podam jeszcze jedną ważną zachętę,
aby odzyskać pobożność eucharystyczną: Powinniśmy możliwie w wielu
kościołach na nowo wprowadzić Godzinę Świętą przez pierwszym piątkiem
miesiąca.
W czasie tej Godziny jest odpowiednie miejsce na modlitwę o powołania
kapłańskie. Wraz ze słowami: "To czyńcie na moją pamiątkę",
Chrystus Pan ustanowił bowiem kapłaństwo, bez którego niemożliwe
jest sprawowanie Eucharystii. Miłość i tęsknota za Mszą św. i adoracją
Eucharystii muszą przejawiać się we wspólnej trosce i odpowiedzialności
za powołania kapłańskie.
Jestem wdzięczny za to, że w naszej archidiecezji już od 10 lat
istnieje ruch "Rogamus", w którym ok. 2000 ludzi modli
się do Boga o nowe powołania kapłańskie dla naszych parafii i zakonów.
Tego zadania może podejmie się jeszcze więcej osób, jeśli dobrze
poprowadzimy Godzinę Świętą.
Drodzy Bracia i Siostry!
Stoimy przez Światowym Dniem Młodzieży. W Liście apostolskim na
Rok Eucharystii Ojciec Święty pisze: "Kierowałem się tu jeszcze
innym względem: w tym roku przypada Światowy Dzień Młodzieży, który
odbędzie się w Kolonii w dniach od 16 do 21 sierpnia 2005 r. Eucharystia
jest ośrodkiem życia, pragnę więc, by młodzież gromadziła się wokół
niej dla ożywienia swej wiary i entuzjazmu".
Młodzież świata przybędzie do domu naszej archidiecezji. Jaką atmosferę
znajdzie w naszym domu? Jest ona naznaczona szacunkiem dla Pana
obecnego w Eucharystii i żywym kultem do Matki Bożej? Światowy Dzień
Młodzieży opłaci się dla nas i dla młodzieży, jeśli nasi goście
wyjechaliby do swych domów z Kolonii posiadając więcej kochającego
Boga, niż wtedy, gdy do nas przybyli. Dlatego całemu Ludowi Bożemu
polecam, by naśladować Apostoła Jana i przyjąć Maryję do domu swego
istnienia, a także pozwolić się przez Nią prowadzić do Pana, który
czeka na nas zawsze w Eucharystii!
"Przyszłość dzisiaj - kierunki pracy w archidiecezji kolońskiej",
to znaczy oprócz koniecznego uregulowania spraw gospodarczych, także
ustalenie nowego "duchoŹwego początku". Ważnymi elementami w tym
względzie są adoracja Najświętszego Sakramentu i kult maryjny.
Niech Bóg sprawi, aby rozpoczęty 8 grudnia odnowieniem poświęcenia
się Sercu Maryi w katedrze kolońskiej, maryjny "początek" przyniósł
owocny i błogosławiony Rok Eucharystii z jego punktem kulminacyjnym,
Światowym Dniem Młodzieży.
Na tę pracę niech was błogosławi Bóg wszechmogący, Ojciec i Syn,
i Duch Święty.
Wasz
+ Joachim kard. Meisner
arcybiskup Kolonii
(Tłum.
ks. Jerzy Paliński) |