| |
III.
NAUCZANIE BISKUPÓW O LITURGII
Abp
Stanisław Gądecki
Eucharystia
tworzy komunię i wychowuje do komunii.
List
pasterski o sposobach przyjmowania Komunii Świętej
Umiłowani
Archidiecezjanie!
Kościół od samego początku był świadom, że Eucharystia "jest
źródłem i zarazem szczytem całego życia" chrześcijańskiego
(Lumen Gentium, 11). Dlatego podchodzi do niej z największym szacunkiem.
Troszczy się o poprawne nauczanie dotyczące Eucharystii oraz pragnie,
by wierni coraz bardziej świadomie i owocnie w niej uczestniczyli.
Eucharystia to przecież Jezus Chrystus, żywy Bóg i Człowiek, najcenniejsze
dobro, jakie Kościół posiada. To ona jednoczy niebo z ziemią. Ona
jest "bramą nieba, która otwiera się na ziemi" (Ecclesia
de Eucharistia, 19). W sakramentalnym znaku Chleba i Wina Jezus
pozostał z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (por.
Mt 28,20). Nieustannie kieruje do każdego z uczniów to samo zaproszenie:
"Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. Bierzcie i pijcie,
to jest Krew moja". Z tego powodu chrześcijanin, który poważnie
myśli o więzi z Chrystusem, nie może pozostać wobec Eucharystii
obojętnym, czy wręcz wykluczyć ją ze swego życia. W zasadzie może
do niej przystąpić każdy, ale nie wolno tego czynić w sposób niegodny,
ponieważ "kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie,
winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej. Niech przeto człowiek baczy
na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha"
(l Kor 11,27-28).
Kilka dni temu Konferencja Episkopatu Polski przyjęła Instrukcję
dla Kościoła w Polsce, dotyczącą udziału i postaw wiernych we Mszy
Świętej. W oparciu o ten dokument chciałbym wyjaśnić kilka kwestii
związanych ze sposobami przyjmowania Komunii Świętej.
Postawa wewnętrzna
Pierwszym i najważniejszym warunkiem godnego przyjęcia Jezusa Eucharystycznego
jest - jak wiadomo - stan laski uświęcającej. A zatem niech nikt,
kto znajduje się w stanie grzechu ciężkiego, nie przyjmuje Ciała
Pańskiego bez uprzedniego odbycia rzetelnej spowiedzi sakramentalnej
(por. Redemptionis Sacramentum, 81). Od strony ludzkiej w przyjmowaniu
Komunii Świętej najistotniejsza jest bowiem wewnętrzna dyspozycja
człowieka. Każdy z nas powinien podchodzić do ołtarza z sercem wolnym
od grzechu ciężkiego, wypełnionym wiarą, miłością i pragnieniem
całkowitego zjednoczenia się ze Zbawicielem.
Postawa zewnętrzna
Ten wewnętrzny stan chrześcijanina winien odzwierciedlać się także
w jego zewnętrznej postawie. Najpierw - w pobożnym skupieniu, aktywnym
udziale we wspólnej modlitwie i śpiewie, a następnie - w dbałości
o odpowiedni strój i postawę w kościele. Nie można też zapomnieć
o punktualnym przybywaniu na niedzielną liturgię. To oczywiście
tylko niektóre z zewnętrznych elementów, świadczących o wewnętrznym
usposobieniu człowieka. Wymogiem godnego przystąpienia do ołtarza
jest także post eucharystyczny. Każdy, kto zamierza przystąpić do
Komunii Świętej, jest zobowiązany do zachowania postu przynajmniej
godzinę przed przyjęciem Ciała Pańskiego. Choć obecny Kodeks prawa
kanonicznego nic nie mówi na temat czasu postu dla chorych czy osób
w podeszłym wieku, które nie wychodzą już z domu (por. KPK kan.
919 § 3), zaleca się, aby dla tych osób był to choćby jeden kwadrans
(por. Immensae caritatis, 3).
Nie bez znaczenia dla czci wobec Jezusa Eucharystycznego jest również
zewnętrzny sposób przyjmowania Komunii Świętej. W odróżnieniu od
wewnętrznej dyspozycji człowieka regulacja tej kwestii leży w gestii
kompetentnej władzy kościelnej. W dwudziestowiecznej historii Kościoła
można dostrzec dużą różnorodność zarówno rytów sprawowania Mszy
Świętej, jak i sposobów przyjmowania Ciała Pańskiego. Również dzisiaj
istnieje w Kościele powszechnym kilka sposobów przystępowania do
Stołu Pańskiego: Komunia Święta przyjmowana pod postacią chleba
do ust lub na rękę, Komunia pod obiema postaciami, a także w szczególnych
okolicznościach - Komunia pod postacią wina.
Podchodząc do Komunii Świętej, należy pamiętać o odpowiedniej postawie
ciała. Przepisy liturgiczne mówią o dwojakiej: klęczącej bądź stojącej.
Postawę określa Konferencja Episkopatu danego kraju (por. OWMR,
160). W Polsce dozwolone są obydwie. Ci jednak, którzy przystępują
do ołtarza Ciała Pańskiego stojąc, powinni przed przyjęciem Komunii
Świętej przyklęknąć na jedno kolano lub - jeśli nie mogą - przynajmniej
wykonać skłon. Biskupi polscy zalecają procesyjne podchodzenie do
Stołu Pańskiego, gdyż wyraża ono lepiej istotę Eucharystii -pokarmu,
który umacnia człowieka na drodze do wieczności (por. Instrukcja
KEP, 38). Najważniejsze jest jednak to, by przystępowanie do Komunii
odbywało się zawsze w sposób nabożny, godny i spokojny.
Dwie praktyki
Najstarszą praktyką udzielania Komunii Świętej jest podawanie jej
na rękę. Istniała ona w Kościele do ok. VIII wieku (zob. Ordo Romanus,
I). Gest ten został przejęty z obrzędów wieczerzy paschalnej. Posłużył
się nim Chrystus, gdy podczas Ostatniej Wieczerzy podał Apostołom
swe eucharystyczne Ciało do rąk (zob. Łk 22,19). O tej formie Komunii
Świętej mówią nam pisma Ojców Kościoła, które świadczą jednocześnie
o głębokiej czci i wielkiej miłości względem Najświętszego Sakramentu.
Święty Augustyn, jeden z największych teologów i duszpasterzy, zalecał,
aby nikt z wiernych nie spożywał Ciała Pańskiego bez uprzedniej
jego adoracji (zob. Komentarz do Psalmów 98,9). O głębokim szacunku
podczas przyjmowania Komunii Świętej mówił także św. Cyryl Jerozolimski.
W jednej ze swych katechez tłumaczył neofitom: "podstaw dłoń
lewą pod prawą czyniąc z nich niby tron, gdyż masz przyjąć Króla.
Do wklęsłej ręki przyjmij Ciało Chrystusa i powiedz: >Amen<
(...) bacząc, byś zeń nic nie uronił. (...) A kiedy już spożyłeś
Ciało Chrystusowe (...) zatrzymaj się na modlitwie, dziękując Bogu
za to, że tak wielkimi zaszczycił cię tajemnicami (Katechezy mistagogiczne,
V, 21). Jest wiele starożytnych tekstów, mówiących o udzielaniu
Komunii na złożone dłonie (np. Jan Damasceński, Wykład wiary prawdziwej
4,13). Wszystkie one są wymownym świadectwem wiary w realną obecność
Chrystusa w Eucharystii i w jej uświęcające działanie dla człowieka.
Młodszym, choć bardziej rozpowszechnionym, sposobem jest przyjmowanie
Komunii Świętej do ust. Około IX wieku stał się on powszechną praktyką,
a pojawił się wraz z wprowadzeniem do liturgii mszalnej chleba niekwaszonego.
Kościół uznaje go także za praktykę starożytną i czcigodną (por.
Memoriale Domini). Okres, w którym zostało wprowadzone przyjmowanie
Komunii Świętej wprost do ust, z jednej strony odznaczał się wielkim
szacunkiem do Najświętszego Sakramentu, z drugiej natomiast - przeświadczeniem
o ludzkiej niegodności, aby go przyjmować. Znalazło to swój wyraz
w nowych elementach wprowadzonych w tym okresie do obrzędów Komunii
Świętej, takich jak postawa klęcząca (ok. XIV wieku) czy wyznanie
setnika: "Panie, nie jestem godzien" (ok. X wieku). Wielka,
granicząca wręcz z lękiem (mysterium tremendum), cześć wobec Eucharystii
spowodowała, że wierni coraz częściej ją adorowali, a coraz rzadziej
nią się karmili. Zmusiło to Kościół do wprowadzenia nakazu przyjmowania
Komunii Świętej przynajmniej raz w roku z okazji Wielkanocy (zob.
Sobór Laterański IV). Dzisiaj Kościół daje wiernym możliwość nawet
dwukrotnego przystąpienia do Komunii Świętej tego samego dnia (zob.
KPK kan. 917), pod warunkiem, że za drugim razem uczestniczą oni
w całej Mszy Świętej. Ta norma pomaga nam zrozumieć, iż autentyczny
kult Eucharystii oraz cześć i szacunek jej okazywane nie mogą nigdy
odłączyć chrześcijanina od Stołu Pańskiego. Nasza pobożność eucharystyczna
powinna zawsze współbrzmieć ze słowami hymnu św. Tomasza z Akwinu:
"zbliżam się w pokorze i niskości swej, wielbię Twój majestat
skryty w Hostii tej" ("Adoro te devote").
Komunia Święta na rękę
Dnia 9 marca bieżącego roku księża "biskupi zgromadzeni na
zebraniu plenarnym jednogłośnie przyjęli, że w Polsce Komunii Świętej
udziela się przez podanie Hostii wprost do ust. Jeżeli jednak ktoś
poprosi, gestem wyciągniętej dłoni, o Komunię Świętą na rękę, należy
mu Jej w taki sposób udzielić" (Komunikat z 331. zebrania plenarnego
KEP, 5). Jestem przekonany, że w naszej archidiecezji można udzielać
Komunii Świętej na rękę, lecz winno temu towarzyszyć odpowiednie
przygotowanie (zob. Immensae caritatis, 4). Niech więc wszyscy prezbiterzy,
zwłaszcza w czasie niedzielnych kazań, przypominają wiernym katolicką
doktrynę o realnej obecności Jezusa Chrystusa pod postaciami chleba
i wina oraz wyjaśnią znaczenie tego gestu, pamiętając, że chodzi
tu o największe i najświętsze tajemnice naszej wiary. Każdy zaś,
kto przyjmowałby Najświętszą Hostię na dłoń, niech pamięta o odpowiedniej
postawie i ułożeniu rąk. Komunię Świętą należy przyjmować na lewą
dłoń podtrzymywaną przez prawą, a następnie, stojąc przed kapłanem,
prawą ręką włożyć Hostię do ust; w żadnym wypadku nie wolno odchodzić
z Hostią na dłoni od ołtarza.
Duch komunii
W nawiązaniu do tego, co do tej pory zostało powiedziane, trzeba
podkreślić, że błędem byłoby przeciwstawianie jednego sposobu przyjmowania
Komunii Świętej drugiemu, twierdząc, że jeden z nich jest lepszy.
Oba te sposoby mogą współistnieć obok siebie, jak to ma już miejsce
w wielu krajach. Zgoda na możliwość przyjmowania Komunii Świętej
na rękę nie zmienia faktu, że Episkopat Polski (zob. Instrukcja
KEP, 40) uznał, iż podstawowym sposobem pozostaje przyjmowanie Komunii
Świętej wprost do ust. Poza tym udzielanie Komunii Świętej na rękę
wymaga od wiernych większej ostrożności i uwagi.
Pojawienie się tej formy nie powinno być dla wiernych powodem jakichkolwiek
podziałów na bardziej lub mniej pobożnych, postępowych czy tradycjonalistów.
Byłoby to ewidentnym zaprzeczeniem ducha Eucharystii. W Roku Eucharystii,
wsłuchując się w przesłanie płynące do nas z Wieczernika, pamiętajmy
o żarliwej modlitwie, jaką Chrystus zanosił do swego Ojca, prosząc
"aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze we Mnie, a Ja w
Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno" (J 17,21). To właśnie
Eucharystia, jak pisze Jan Paweł II, "tworzy komunię i wychowuje
do komunii" (Ecclesia de Eucharistia, 40). Dlatego gromadząc
się na niej, módlmy się wytrwale o jedność, która najdoskonalej
objawia się w Sakramencie Ołtarza i pokornie błagajmy Ojca, aby
"Duch Święty zjednoczył nas wszystkich przyjmujących Ciało
i Krew Chrystusa" (II Modlitwa Eucharystyczna).
Z
pasterskim błogosławieństwem
+ Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański
Poznań, dnia 13 marca 2005 roku
|