| |
IV.
FORMACJA LITURGICZNA
Ks.
Zbigniew Kobus
Kult
relikwii świętych
Kult
relikwii stanowi jeden z głównych przejawów pobożności chrześcijańskiej.
Jednakże w teologii jest określany jako względny, czyli skierowany
ku osobom świętym, z którymi relikwie są związane i jako taki nie
stanowi koniecznego warunku czci świętych. Najnowszy katechizm Kościoła
nie wspomina o relikwiach 1.
Istnieje dość słynne powiedzenie: "Jeśli brakuje żywych świętych,
to trzeba czcić relikwie".
1. Relikwie cielesnym śladem świętych
Słowem
łac. reliquiae; gr. leipsana, św. Ambroży (IV w.) określał szczątki,
resztki zmarłego ciała, części zewnętrzne jako ochrona, zbroja duszy,
zachowane na zmartwychwstanie. Wyrażenie "relikwie świętych"
dookreślił Sobór Trydencki. Relikwie świętych to przede wszystkim
ciała - lub ich znaczne części - tych, którzy dzięki heroicznej
świętości życia, przebywając obecnie w ojczyźnie niebieskiej, byli
na ziemi najwspanialszymi członkami Mistycznego Ciała Chrystusa
i żywą świątynią Ducha Świętego (por. 1 Kor 3,16; 6,19; 2 Kor 6,16)
2. Nieco szerzej "relikwiami
są również przedmioty należące do świętych, jak sprzęty, ubrania
i rękopisy, przedmioty otarte o ich ciała lub ich groby, oleje,
lniane płótna (brandea), a także czczone ich wizerunki" 3.
Do tego typu relikwii pośrednich należą eulogie (gr. błogosławieństwo).
Mianem tym określano różne uświęcone pamiątki z pielgrzymek, takie
jak medaliony, pektorały oraz terakotowe ampułki z odrobiną wody
ze źródeł lub rzeki Jordan, okruch poświęcanej ziemi ze świętych
miejsc 4.
Dostępne badania historyczne pierwsze przejawy kultu relikwii wiążą
z rozpowszechnionym w świecie starożytnym kultem zmarłych. Tradycja
biblijna przekazała nam, że groby patriarchów Abrahama, Izaaka czy
Jakuba w dolinie Hebronu, grób Racheli w pobliżu Betlejem czy Dawida
w Jerozolimie otaczano szczególnym szacunkiem. Podobnie również
Kościół w pierwszych wiekach uważał, że grób każdego chrześcijanina
jest jego "mieszkaniem". Jakoby na przechowanie człowiek
po śmierci został jedynie złożony do grobu, aby mógł ożyć na dzień
zmartwychwstania ciała na końcu czasów. Mówiąc o relikwiach w kontekście
biblijnym, trzeba wspomnieć o płaszczu Eliasza, którym Elizeusz
uderzył wody, a one rozdzieliły się w obydwie strony (2 Krl 2,14).
W starożytności istniało przekonanie, że w relikwiach kryje się
moc człowieka. Ewangelista Mateusz mówi o dotknięciu się frędzli
płaszcza Jezusa przez kobietę, która od dwunastu lat cierpiała na
krwotok (Mt 9,20). Świadectwa wiary pierwszych chrześcijan mówią,
że uzdrawiał nawet padający cień przechodzącego Piotra (Dz 5,15;
19,12). Apokaliptyczna wizja Janowa wspomina o ciałach zabitych
znajdujących się pod ołtarzem: "ujrzałem pod ołtarzem dusze
zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, jakie mieli" (Ap
6,9). Tekst ten zainspirował chrześcijan do umieszczania cząstek
ciała męczenników w mensie ołtarza. Przeniesienie relikwii i złożenie
ich pod ołtarzem było najstarszą formą kanonizacji 5.
2.
Elewacja relikwii świętych
Aby
nadać znamiona czci publicznej oddawanej jakiemuś słudze Bożemu,
od VII stulecia biskupi dokonywali obrzędu zwanego elewacją (łac.
elevatio). Elewacja polegała na podniesieniu śmiertelnych szczątków
z dotychczasowego miejsca ich spoczynku i złożenia ich w miejscu
godniejszym. Tym miejscem godniejszym był przede wszystkim kościół,
w pobliżu ołtarza. Na terenach Galii i Germanii w latach 481-750
F. Genshof doliczył się ponad 350 takich elewacji. W czasach karolińskich
synody starały się elewacje ująć w normy prawne. W ten sposób do
kultu świętych wprowadzano pewną kontrolę i refleksję. W ten sposób
w latach 751-1000 liczba elewacji wyraźnie zmalała 6.
3.
Translacja relikwii świętych
Inną
formą kultu relikwii były translacje (łac. translatio, gr. anakoimide).
Nazwa określała najpierw samo przeniesienie czy przetransportowanie
ciała świętego na inne miejsce. Później słowa translatio używano
w odniesieniu do opisu tego przeniesienia, któremu zazwyczaj towarzyszyło
wiele cudownych wydarzeń 7.
Nie chodzi tu jednak o te przeniesienia, które - choć rzadko - miały
miejsce w czasach wielkich prześladowań. Przenoszono wówczas do
Rzymu lub do innego miasta ciało świętego, który zginął lub zmarł
z wycieńczenia na zesłaniu. Dość długo innych translacji nie dokonywano,
bo prawo rzymskie surowo ich zabraniało. Za świętokradztwo i profanację
uchodziło w Rzymie naruszenie ciała zmarłego, nawet zabranie z grobu
choćby najmniejszej cząstki. W niektórych przypadkach Kościół rzymski
ustrzegł się tych zjawisk aż do VIII wieku.
Pierwszych translacji dokonywano na Wschodzie. Niemałą rolę odegrały
tu ambicje cesarzy dotyczące nowej stolicy, rywalizującej z Rzymem.
Już w 356 r. przewieziono nad Bosfor do Bizancjum relikwie św. Tymoteusza,
a w roku następnym relikwie Andrzeja Apostoła i Łukasza Ewangelisty.
Znacznie później liczne translacje pojawiły się w Rzymie. Tutaj
zaważyły najazdy barbarzyńców i zniszczenia, jakich dokonywali Goci
w 537 r. Król Lombardii Astolf dopuścił się kradzieży relikwii na
rzecz kościołów Pawii, a to zdecydowało, że papież Paweł I przeniósł
do Bazylik w obrębie murów wiele znakomitych relikwii, dotąd spoczywających
w katakumbach 8. Jeszcze
później słynna stała się translacja ciała św. Benedykta, które podstępem
z Monte Ciasno przewieziono do Fleury. Wiemy też, że w IX stuleciu
diakon Deusdona, który był stróżem cmentarza przy via Labicana,
ze sprzedaży relikwii uczynił sobie źródło dużych zysków.
W tej samej epoce z powodu najazdu Normanów wielu translacji dokonano
na północy. Podobne motywy wpłynęły na potajemne sprowadzenie z
małoazjatyckiej Miry relikwii św. Mikołaja, którego po dziś dzień
czci się we włoskim Bari. Później jeszcze na mnożenie translacji
i prawdziwy handel relikwiami wpłynęły wyprawy krzyżowe. Jedną z
najsłynniejszych w średniowieczu była translacja "relikwii
Trzech Króli" z Mediolanu do Kolonii. Dodajmy, że niepokojące
były wtedy wieści o tym, że Czesi wywieźli do Pragi i Ołomuńca relikwie
św. Wojciecha oraz relikwie Pięciu Braci Męczenników 9.
Natomiast translacja św. Floriana na podkrakowski Kleparz owiana
została piękną legendą. Wszelkie translacje podporządkowano później
surowym przepisom kanonicznym 10.
Do najbardziej uroczystych należy triumfalna translacja z Rzymu
do Warszawy relikwii św. Andrzeja Boboli, która odbyła się w 1938
r. Jako ciekawostkę dodajmy, że ciało świętego w latach 1922 - 1924
znajdowało się w Moskwie 11.
Do ostatnich uroczystych translacji, która odbyła się w 1989 r.,
należy przewiezienie z Rzymu do Pniew relikwii św. Urszuli Ledóchowskiej.
4.
Inwencja relikwii
Odkrycia
relikwii świętych, których miejsca spoczynku dotąd nie znano, nazywano
łac. inventio, gr. heuresis. Inwencją objęto także odkrycie relikwii
w szerszym tego słowa znaczeniu, a mianowicie narzędzi Męki Pańskiej.
Inwencji dokonywano zazwyczaj dzięki "objawieniom" 12.
Święty zjawiał się wybrańcowi w czasie snu. Pierwszych inwencji
chrześcijańskich dokonano za papieża Damazego (+ 380). Nasiliły
się one wyraźnie w drugiej połowie IV stulecia. Krążyły wieści o
tym, że cesarzowa Helena odnalazła narzędzia Męki Pańskiej. Inwencję
męczenników Gerwazego i Protazego zawdzięczamy św. Ambrożemu. Złotym
wiekiem inwencji stały się następnie V i VI stulecie. W Jerozolimie
w 415 r. "objawienie" pozwoliło na odkrycie relikwii św.
Szczepana, Nikodema i Gamaliela. Domniemane relikwie Jana Chrzciciela
spalił Julian Odstępca, ale potem trzykrotnie odnajdywano jego głowę.
Bardzo dużo takich inwencji odnotował Grzegorz z Tours.
Najsłynniejszą inwencję relikwii św. Urszuli i jej towarzyszek odnotował
niejaki Klamancjusz. Między innymi relikwie świętej Urszuli i jej
towarzyszek znajdują się po dziś dzień w kościele seminaryjnym w
Lądzie nad Wartą. Z inwencją relikwii św. Urszuli w historii konkurowała
inwencja relikwii św. Jakuba Apostoła, do którego po dziś dzień
odbywają się pielgrzymki. Niektóre inwencje znajdowały nawet swoje
echo w zapisach martyrologicznych.
5. Kult relikwii zastąpił kult świętych
Szczególny
rozwój kultu świętych dokonał się w wiekach średnich. W pierwszych
wiekach średniowiecza kult relikwii świętych rozwinął się szczególnie
na Wschodzie. Na Zachodzie w pierwszym etapie kult relikwii z łatwością
przyjął się w Mediolanie. Jego rozwojowi sprzyjały bardzo często
trudne warunki życia, epidemie, najazdy barbarzyńskich ludów. Ludność
średniowiecza szukała obrońców, chciała zapewnić sobie ochronę przed
różnymi nieszczęściami i chorobami. Bóg niejednokrotnie wydawał
się dalekim, surowym i potężnym władcą. W tej sytuacji zrodził się
"popyt" na relikwie. Niemal każda miejscowość zabiegała
o jakieś relikwie. Spowodowało to ich dzielenie i poszukiwanie nowych.
Wzrosło znaczenie miejsc, które cieszyły się posiadaniem ciała męczennika.
Z czasem kult relikwii wyraził się także w nadawaniu poszczególnym
świętym odpowiednich "specjalności" 13.
Sprzyjał temu rozwój licznych bractw religijnych i cechów rzemieślniczych,
które chciały posiadać swojego patrona. Sprawiało to, że z kultem
łączono potrzebę pewnej "dotykalności", cielesnego śladu
świętego.
Kultura gotyku pozostawiła po sobie groby świętych z oszklonymi
okienkami, które ukazują relikwie, a wcześniej były zamurowane.
Pojawiły się relikwiarze przeznaczone nie tylko do oglądania, ale
także do dotykania, zwłaszcza poprzez ich całowanie. Były one wykonywane
ze szlachetnych metali, z kości słoniowej, szkła, ozdabiane często
drogimi kamieniami. W ciągu wieków przybierały formę ampułki, krzyża,
monstrancji, ostensorium, hermy (czyli relikwiarza w kształcie popiersia),
pacyfikału, stauroteki (czyli w formie srebrnej kasety z wysuwanym
wiekiem, pod którym umieszczone są relikwie) 14.
Nadzwyczajne znaczenie relikwii można z całą pewnością odnotować
w okresie wypraw krzyżowych, a więc w XI i XII w. oraz w późnym
średniowieczu. Epoka ta pozostawiła po sobie wiele relikwii nie
tyle "osobowych", co "przedmiotowych". W ten
sposób kult relikwii zastąpił kult świętych. To oddalenie się od
źródła świętości - od samego Chrystusa, sprawiło w średniowieczu,
że kult świętych relikwii doznał swego rodzaju przeakcentowania,
a nawet przewartościowania 15.
Krytyka Marcina Lutra (XVI w.) była w tej materii po części słuszna,
gdyż historia późnego średniowiecza dostarcza nam wystarczająco
dużo dowodów owych nieprawidłowości.
Ustalenia Soboru Trydenckiego (1545-1563) uchwalone na 25. sesji
w dniach 3-4 grudnia 1563 r. znacznie uporządkowały całą materię
związaną z kultem relikwii. Postanowienia soborowe potwierdziły,
że cześć okazywana relikwiom męczenników i innych świętych jest
uprawniona. Byli oni bowiem za życia żywymi członkami Ciała Chrystusowego
i świątynią Ducha Świętego. Ta cześć przysparza wiernym wielorakich
dóbr duchowych. Sobór Trydencki odrzucał zdecydowanie protestanckie
tendencje eliminujące kult relikwii.
6.
Odnowiona wartość relikwii
Konstytucja
o liturgii świętej Soboru Watykańskiego II (1963) "potwierdza
tradycję Kościoła, w której oddaje cześć świętym oraz otacza szacunkiem
ich autentyczne relikwie i wizerunki" 16.
Odnowiony Mszał Rzymski potwierdza wartość relikwii, gdy mówi: "Należy
zachować zwyczaj składania pod ołtarzem poświęconym relikwii świętych,
chociażby nie byli męczennikami" 17.
Relikwie umieszczone pod ołtarzem wskazują, że ofiara członków Ciała
Chrystusa bierze początek i znaczenie z ofiary Głowy tego Ciała
18, a także "są symbolicznym
wyrazem komunii całego Kościoła w jedynej Ofierze Chrystusa. Kościoła
powołanego do dawania świadectwa, nawet za cenę własnej krwi, wierności
swemu Oblubieńcowi i Panu" 19.
Z kultem relikwii świętych poza wybitnie liturgicznym łączą się
liczne formy pobożności ludowej. Dziś można zaryzykować stwierdzenie,
że wierni kochają relikwie. Dobrze zorganizowane duszpasterstwo
odnoszące się do czci relikwii powinno:
- upewnić się o ich autentyczności; jeśli w tym względzie występuje
wątpliwość, relikwie takie w sposób roztropny powinny być wyłączone
z oddawania im czci 20;
- zapobiegać przesadnemu dzieleniu relikwii, sprzeciwiającemu się
godności ciała ludzkiego. Normy liturgiczne nakazują bowiem, aby
relikwie były "Takiej wielkości, by można było się upewnić,
że są częściami ciała ludzkiego" 21;
- napominać wiernych, by nie ulegali manii kolekcjonowania relikwii;
w przeszłości miało to czasem opłakane konsekwencje;
- czuwać nad tym, aby unikano wszelkiego oszustwa i różnego rodzaju
pokątnego handlu 22 oraz
wszystkich zabobonnych dewiacji.
Różne formy ludowej czci dla relikwii świętych, takie jak: ucałowanie
relikwii, zdobienie ich światłami i kwiatami, udzielanie nimi błogosławieństwa,
noszenie ich w procesji, nie wykluczając zwyczaju zanoszenia ich
do chorych, by duchowo wesprzeć i umocnić ich błaganie o uzdrowienie,
powinny być praktykowane z wielką godnością i wynikać z prawdziwej
wiary. W każdym przypadku należy unikać wystawienia relikwii świętych
na ołtarzu, bo jest on zarezerwowany dla Ciała i Krwi Króla męczenników
23.
7. Relikwie - specyficzny znak
Człowiekowi
wierzącemu relikwie pozwalają przekroczyć próg świata widzialnego,
dotknąć wiecznego. Zmarły, uznany za świętego, przestaje być umarłym.
W swoich relikwiach żyje on nadal. Zostaje włączony w osobiste życie
zwykłego człowieka, który oczekuje od niego wstawiennictwa, pośrednictwa
czy jakiejkolwiek pomocy, doczesnej i nadprzyrodzonej.
Jesteśmy istotami stworzonymi z ducha, duszy i ciała. Wartości wyższe
często poznajemy zmysłami. Tu mieści się także odpowiedź na pytanie
dotyczące relikwii. Dotyczy ono fundamentalnego pytania: co pozostaje
po człowieku, który był i żył wśród nas? Tylko wspomnienie? Same
kości? Chodzi o coś więcej! Dotykamy tu pytania o "życie po
życiu". Nie dziwimy się, zatem jeśli wierzący człowiek chce
jakoby "dotknąć", "zobaczyć" heroicznego naśladowcę
Chrystusa, który nieprzeciętnie naśladował swojego Mistrza i równie
heroicznie służył swoim bliźnim. Całowanie relikwii, ich dotykanie
czy oglądanie, ich bezpośrednia fizyczna bliskość staje się jakby
"pasem transmisyjnym" ułatwiającym przekazanie danemu
świętemu osobistych próśb i trosk. Poprzez relikwie człowiek wierzący
chciałby nawiązać bardziej osobisty kontakt ze świętymi czy wręcz
z samym Chrystusem. Plastycznym i wymownym przykładem takiego myślenia
i postawy jest fakt, że liczne w wielkich miastach kościoły starały
się wyróżnić pozyskiwaniem relikwii 24.
Ważnym fenomenem bezpośrednio związanym z kultem relikwii jest głęboka
wiara w orędownictwo, czyli szczególnie określony rodzaj pomocy,
zarówno duchowej jak i "materialnej", jaką wierzący człowiek
pragnie wyprosić czy wymodlić przy grobie czy relikwiach danego
świętego. Z czasem o owe orędownictwo zwracano się do świętego bez
pośrednictwa w postaci oglądania czy dotykania jego relikwii. W
ten sposób wizerunki świętych zastąpiły relikwie. Przypisywanie
zaś określonemu świętemu specyficznej pomocy czy orędownictwa zawsze
nawiązuje do charakterystycznej cechy czy faktu z życia danego świętego.
Pomyłką, wręcz zaprzeczeniem kultu relikwii byłoby zatrzymywanie
się jedynie na materialnym wymiarze relikwii, czy choćby na widoku
nawet najpiękniejszego i najstarszego relikwiarza. Wszelkie relikwie
w ostateczności muszą prowadzić do praźródła świętości, do wzorca
świętości, czyli do samego Jezusa Chrystusa. Kościół chce głosić
misterium paschalne Chrystusa, które zrealizowało się w życiu świętych.
Święci odzwierciedlają misterium paschalne, jego odcienie, walkę
i transformację życia. Sprawowanie misterium paschalnego Chrystusa,
które zrealizowało się w życiu świętych jest podstawą ich kultu.
Misterium paschalne Chrystusa jest treścią życia Kościoła. Inaczej
relikwie utraciłyby swój właściwy i ich naturalny sens i przeznaczenie.
W sensie liturgicznym warto zawsze przypominać, że liturgia jest
nie tylko słowem, ale także znakiem, znakiem przypominającym, znakiem
uobecniającym i znakiem zapowiadającym. I taka też jest rola relikwii
- jako specyficznego znaku.
|