| |
MISTERIUM
EUCHARYSTII
W ŻYCIU OSÓB KONSEKROWANYCH
materiały
z Sympozjum
Ks. Stanisław Czerwik
IV
Modlitwa Eucharystyczna
1. Jezusowa modlitwa "błogosławieństwa"
i "dziękczynienia" - źródłem i treścią modlitwy eucharystycznej
Kościoła
W zamieszczonym na początku Mszału dokumencie z roku 1970 (drugie
wydanie z r. 1975) zatytułowanym Ogólne wprowadzenie do Mszału Rzymskiego
(odtąd oznaczać go będziemy skrótem: OWMR), czytamy, że słowa, jakie
wypowiedział Jezus, i gesty, jakie spełnił podczas Ostatniej Wieczerzy
w atmosferze żydowskiego święta Paschy i w przededniu swej Krzyżowej
Śmierci, są podstawą struktury liturgii eucharystycznej, czyli drugiej
części Mszy świętej. Składa się ona z trzech etapów: przygotowania
darów, modlitwy eucharystycznej i obrzędów Komunii świętej.
Przygotowanie darów odpowiada czynności Jezusa, który - jak mówi
Kanon Rzymski - "w swoje święte i czcigodne ręce" wziął
chleb, a po wieczerzy kielich z winem.
Modlitwa eucharystyczna to rozwinięcie i naśladowanie modlitwy Jezusa,
który - jak piszą św. Marek (14,22) i św. Mateusz (26,26) - po wzięciu
do rąk chleba odmówił błogosławieństwo, a potem - po wzięciu kielicha
napełnionego winem (był to trzeci z kolei kielich napełniany już
pod koniec paschalnej uczty, tzw. kielich "błogosławieństwa"
- 1 Kor 10,16) - wypowiedział dziękczynienie (po grecku eucharistein
znaczy składać dzięki - stąd nazwa całej czynności - eucharistia)
(por. Mk 14,23; Mt 26,27).
Wreszcie obrzędy Komunii świętej są rozwinięciem gestów Jezusa,
który "połamał chleb" i "dał" uczniom do spożywania
swoje Ciało pod postacią chleba i swoją Krew pod postacią wina,
mówiąc: "Bierzcie, jedzcie, to jest Ciało moje...pijcie, to
jest kielich Krwi mojej".
O modlitwie eucharystycznej nasz dokument (OWMR) mówi tak: "W
czasie modlitwy eucharystycznej (Kościół) składa Bogu dziękczynienie
za całe dzieło zbawienia, a dary ofiarne stają się Ciałem i Krwią
Chrystusa" (48). "(Po przygotowaniu darów) rozpoczyna
się centralna i kulminacyjna część całej akcji eucharystycznej:
modlitwa eucharystyczna, czyli modlitwa dziękczynienia i uświęcenia.
Kapłan wzywa lud, by wzniósł serca do Pana w modlitwie, którą w
imieniu całej społeczności kieruje do Boga Ojca przez Jezusa Chrystusa.
W modlitwie tej chodzi o to, by całe zgromadzenie zjednoczyło się
z Chrystusem w głoszeniu wielkich dzieł Bożych i w akcie złożenia
Ofiary" (54).
W czasach poapostolskich i później - prawdopodobnie do połowy III
w. - biskupi i prezbiterzy wypowiadali modlitwę eucharystyczną własnymi
słowami, trzymając się jakiejś jej podstawowej struktury. Świadkiem
tej praktyki jest w połowie II wieku św. Justyn (? ok. r. 165),
który w swej I Apologii (rozdz. 67) pisze, że nad przyniesionymi
darami "przełożony (biskup) odprawia modły i dziękczynienie,
ile może" (po grecku: hose dynamis auto; po łacinie: pro viribus
- jak mu na to pozwalają siły, zdolności...). W połowie III wieku
św. Hipolit Rzymski (? 235) podaje w swej Tradycji Apostolskiej
(z r. 225) pierwszą gotową formułę modlitwy eucharystycznej (jest
to - z niewielkimi zmianami w stosunku do oryginału - obecna II
Modlitwa Eucharystyczna), ale zaznacza, że biskup nie musi jej powtarzać
dosłownie. Jeśli go na to stać, może wypowiedzieć modlitwę bardziej
rozwiniętą lub prostszą, byleby tylko trzymał się w niej prawowiernej
nauki.1 W środowisku rzymskim
została sformułowana (między połową wieku IV a wiekiem VI) modlitwa
eucharystyczna zwana Kanonem Rzymskim. Przez ponad tysiąc lat była
ona jedyną, w zasadzie niezmienną modlitwą stosowaną na całym chrześcijańskim
Zachodzie. Elementem zmiennym była początkowa część tej modlitwy
- prefacja - o treści zależnej od sprawowanego misterium. W Mszale
Rzymskim wydanym po Soborze Trydenckim (w r. 1570) tych zmiennych
prefacji było tylko 11. Dopiero w XX wieku dodano do tej liczby:
prefację o zmarłych, o św. Józefie, o Chrystusie Królu oraz o Najświętszym
Sercu Jezusowym.
Kanon Rzymski ma układ dość trudny i mało przejrzysty. Włoski benedyktyn
Cipriano Vagaggini opublikował niewielką książkę, w której omawia
zalety i pewne braki w strukturze i treści tej modlitwy oraz wypowiada
się za wzbogaceniem liturgii rzymskiej nowymi formułami modlitw
eucharystycznych, które byłyby proste w układzie, w sposób bardziej
różnorodny wyrażały bogactwo misterium Eucharystii i wzorowałyby
się na treści modlitw stosowanych w obrządkach Kościołów Wschodnich.
2 Tym samym ułatwiałyby
dialog ekumeniczny, zwłaszcza dzięki uwzględnieniu w modlitwie eucharystycznej
misji Ducha Świętego, która w Kanonie Rzymskim jest prawie przemilczana.
Dnia 23 maja 1968 roku Kongregacja Obrzędów dekretem Prece eucharistica
ogłosiła trzy nowe modlitwy eucharystyczne. Kanon Rzymski jest odtąd
określany jako pierwsza modlitwa. Druga - z własną, ale odłączną
prefacją - jest nieco zmodyfikowaną modlitwą podaną w Tradycji Apostolskiej
św. Hipolita, trzecia i czwarta - to zupełnie nowe formuły, w pełni
odpowiadające dezyderatom wyrażonym przez O. Vagagginiego. Anafora
czwarta ma własną prefację, zharmonizowaną z dalszym kontekstem
tej modlitwy i nieodłączną. Z tego względu nie może być stosowana
w dni, w które obowiązuje w liturgii własna prefacja (np. w uroczystości,
święta lub niektóre niedziele). Razem z trzema nowymi modlitwami
eucharystycznymi ogłoszono osiem nowych prefacji (dwie na Okres
Adwentu, jedną na niedziele Wielkiego Postu, dwie na niedziele zwykłe,
jedną o Najświętszej Eucharystii oraz dwie na dni powszednie Okresu
Zwykłego). Była to zapowiedź wielkiego bogactwa modlitw, jakie zawiera
posoborowy Mszał Rzymski dla diecezji polskich z roku 1986: 90 prefacji
oraz 10 modlitw eucharystycznych.
2. Ogólna charakterystyka nowych modlitw eucharystycznych
Trzy nowe modlitwy eucharystyczne odróżniają się od pierwszej, czyli
Kanonu Rzymskiego, tym, że mają przejrzysty układ, w którym wyróżniamy
następujące części:
a) Dziękczynienie - rozpoczyna się ono dialogiem
kapłana z wiernymi, a wyraża się zwłaszcza w zmiennej części prefacji,
zwanej jej embolizmem. Jest on wkomoponowany między formułę wprowadzającą
Zaprawdę godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne..., a formułę
końcową wyrażającą zjednoczenie Kościoła na ziemi z Aniołami i Świętymi.
b) Aklamacja Święty-Błogosławiony, należąca do
całego zgromadzenia; to wyraz uwielbienia Boga wraz z duchami niebieskimi,
o których mówi prorok Izajasz w wizji swego powołania (por. Iz 6,1-3).
Śpiew Błogosławiony, zapożyczony z Ps 118"117",25, jest
okrzykiem, jaki mieszkańcy Jerozolimy wznosili na cześć Jezusa w
momencie Jego mesjańskiego wjazdu do świętego miasta (por. Mt 21,9).
c) Przejście od śpiewu Święty do epiklezy konsekracyjnej.
Zaczyna się ono słowami Zaprawdę święty jesteś, Boże...
d) Epikleza konsekracyjna: prośba skierowana do
Boga Ojca, aby mocą Ducha Świętego przemienił dary chleba i wina
w Ciało i Krew Chrystusa.
e) Opowiadanie o ustanowieniu i konsekracja: "przez
słowa i czynności Chrystusa spełnia się Ofiara, którą sam Chrystus
ustanowił w czasie Ostatniej Wieczerzy, gdy złożył w Ofierze swoje
Ciało i Krew pod postaciami chleba i wina, dał je na pokarm i napój
Apostołom, i polecił im nieustannie odnawiać to misterium"
(OWMR 55 d).
f) Anamneza (upamiętnienie): wypełniając polecenie
Jezusa "Czyńcie to na moją pamiątkę" (1 Kor 11,24-25;
Łk 22,19), Kościół wspomina błogosławioną Mękę, chwalebne Zmartwychwstanie
i Wniebowstąpienie Pana, oczekując Jego powtórnego przyjścia.
g) Złożenie Ofiary: obchodząc tę pamiątkę, Kościół,
zwłaszcza zgromadzony w danym miejscu, składa Ojcu w Duchu Świętym
niepokalaną Ofiarę i wraz z Nią ofiaruje sam siebie.
h) Epikleza komunijna: prosimy, aby wszyscy, którzy
będą spożywać konsekrowane Dary, mocą Ducha Świętego złączyli się
w miłości jako jedno Ciało Chrystusa - Kościół.
i) Modlitwy wstawiennicze: w jedności z całym Kościołem
w niebie i na ziemi składamy Ofiarę za wszystkich wiernych żyjących
i zmarłych, wdzięczni za Odkupienie dokonane przez Chrystusa.
j) Doksologia (formuła uwielbienia): wykonując
gest ofiarowania Ciała i Krwi Chrystusa przez podniesienie świętych
postaci nad ołtarzem, wyznajemy Ojcu przez Jezusa Chrystusa w jedności
Ducha Świętego wszelką cześć i chwałę.
k) Aklamacja Amen: wyraz potwierdzenia i przyzwolenia
ze strony wiernych na słowa i gesty kapłana.
3. Analiza treści IV Modlitwy Eucharystycznej
Modlitwa ta wnosi do liturgii rzymskiej tę nowość, jaką jest zwięzłe
i zarazem pełne liryzmu przedstawienie historii zbawienia na bogatym
podłożu biblijnym. Styl modlitwy jest zbliżony do stylu anafor wschodnich,
zwłaszcza modlitwy aleksandryjskiej św. Marka i św. Bazylego, choć
jej język jest współczesny i zrozumiały dla chrześcijanina posiadającego
wystarczającą formację biblijną oraz umiejętność odnajdywania w
Piśmie świętym kontekstu i rezonansu dla wyrażeń używanych w modlitwie.
Na przykładzie tej modlitwy możemy się przekonać, jak sprawdza się
zasada podana w KL 24, iż z Pisma świętego "czerpią swe natchnienie
i swego ducha prośby, modlitwy i pieśni liturgiczne... Stąd w trosce
o odnowienie świętej liturgii, jej rozwój i dostosowanie należy
rozbudzić to serdeczne i żywe umiłowanie Pisma świętego, o jakim
świadczy czcigodna tradycja obrządków wschodnich i zachodnich".
3.1. Prefacja modlitwy
Możemy w niej wyróżnić jakby trzy strofy:
a) Tajemnica Boga. Na początku tej strofy zwracamy
się do Boga z tytułem, który św. Jan często wkłada w usta Jezusa
w tzw. modlitwie arcykapłańskiej: (por. J 17,1): Ojcze święty, Ty
jeden jesteś Bogiem żywym i prawdziwym... Tak mówi o Bogu św. Paweł,
gdy przypomina Tessaloniczanom, że nawrócili się do Niego, gdy porzucili
służbę pogańskim bożkom (por. 1 Tes 1,9: "nawróciliście się
od bożków do Boga, by służyć Bogu żywemu i prawdziwemu"). Dalsze
słowa: Ty jesteś przedwieczny i trwasz na wieki mieszkając w niedostępnej
światłośći - czerpią natchnienie z Ps 9,8 (Dominus in aeternum permanet)
i z jakiegoś starochrześcijańskiego hymnu, który św. Paweł przytacza
pod koniec 1 Listu do Tymoteusza: "błogosławiony i jedyny Władca,
Król królujących i Pan panujących, jedyny mający nieśmiertelność,
który zamieszkuje światłość niedostępną, którego nikt z ludzi nie
widział ani nie może zobaczyć" (1 Tm 6,16).
b) Dzieło Boga Stwórcy: Tylko Ty, Boże, jesteś
dobry i jako jedyne źródło życia powołałeś wszystko do istnienia,
aby napełnić swoje stworzenia dobrami i wiele z nich uszczęśliwić
jasnością Twojej chwały. Stworzenie jest przedstawione jako dzieło
Bożej dobroci, która promieniuje na byty powołane do udziału w chwale
Boga. Odnajdujemy tu echo słów Jezusa wypowiedzianych do bogatego
młodzieńca: "Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest
Dobry" (Mt 19,17; por. Mk 10,18). W Bogu jest źródło życia
(por. Ps 36"35", 10: "w Tobie jest źródło życia i
w Twej światłości oglądamy światłość") i dobra. Bóg powołał
do istnienia byty dobre, odzwierciedlające Jego dobroć (por. powtarzający
się w Księdze Rodzaju "refren": Bóg widział, że to co
uczynił było dobre -
Rdz 1,10.12.17.21.25), a nawet bardzo dobre (Rdz 1,31). Boża chwała
objawia się w blasku, jasności. Twarz Mojżesza jaśniała wskutek
spotkania i rozmowy z Bogiem (por. Wj 34,29-35). Chrystus, Wcielone
Słowo, przyniósł ludziom na ziemię odblask wiecznego światła (por.
J 1,4.9; Hbr 1,3). Światłość jaśniejąca na twarzy Chrystusa (por.
2 Kor 4,6), jest przeznaczona dla wszystkich ludzi i w jakiejś mierze
dla wszystkich stworzeń (por. Ap 21,23-24).
c) Uwielbienie Boga przez Aniołów i ludzi. Błogosławieństwo,
jakim Bóg napełnia stworzenia, wzbudza w nich odpowiedź uwielbienia:
Stoją więc przed Tobą niezliczone zastępy Aniołów, którzy służą
Tobie dniem i nocą, a wpatrzeni w chwałę Twojego oblicza, nieustannie
cześć Tobie oddają. "Stać przed Bogiem" to postawa adoracji,
uwielbienia (por. Łk 1,19: "Ja jestem Gabriel, który stoję
przed Bogiem"; por. także Tb 12,15). Do tego uwielbienia Aniołów
przyłączamy się i my, w poczuciu godności kapłanów całego stworzenia,
któremu użyczamy ust, aby ono za naszym pośrednictwem mogło Boga
wielbić: Łącząc się z nimi, razem z całym stworzeniem, które jest
pod niebem i wielbi Cię przez nasze usta, z radością wysławiamy
Twoje imię, wołając: Święty...
3.2. Przejście od aklamacji Święty...
do epiklezy konsekracyjnej
Jest ono bardzo długie. Na początku wypowiadamy raz jeszcze zwięzłą
formułę uwielbienia Boga Stwórcy za mądrość i miłość objawioną w
Jego dziełach: Wysławiamy Cię, Ojcze święty, bo jesteś wielki i
wszystkie stworzenia głoszą Twoją mądrość i miłość. Jest to jakby
echo osobistej modlitwy Jezusa przytoczonej przez Mt 11,25: "Wysławiam
Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi
i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom".
Wymieniamy następnie główne dzieła Boże dokonane w historii. Pierwszym
z nich jest stworzenie człowieka na Boży obraz i powierzenie mu
władzy nad innymi stworzeniami (por. Rdz 1,26.28; Mdr 9,1-4).
Drugie dzieło - to okazanie człowiekowi miłosierdzia, kiedy wskutek
grzechu znalazł się pod władzą śmierci: Gdy człowiek przez nieposłuszeństwo
utracił Twoją przyjaźń, nie pozostawiłeś go pod władzą śmierci.
Możemy tu dostrzec aluzję do tzw. protoewangelii - pierwszej radosnej
zapowiedzi zbawienia zawartej w Rdz 3,15: "Wprowadzam nieprzyjaźń
między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo
jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę".
Dowodem Bożego miłosierdzia było też budzenie w sercach ludzi pragnienia
szukania i znalezienia Boga: W miłosierdziu swoim pospieszyłeś z
pomocą wszystkim ludziom, aby Ciebie szukali i znaleźli. O tym szukaniu,
niekiedy po omacku, mówił Ateńczykom św. Paweł w czasie zwiedzania
Areopagu w Atenach (por. Dz 17,26-28).
Kolejne Boże dzieło - to przymierza zawierane z ludźmi: Wielokrotnie
zawierałeś przymierze z ludźmi... Liczba mnoga tego zdania (por.
Rz 9,4) przywołuje na myśl przymierze z Noem po potopie (por. Rdz
9,11-13), z Abrahamem (Rdz 15,18; 17,1-5), z Izaakiem i Jakubem
(por. Wj 2,24), wreszcie z całym narodem izraelskim po wyzwoleniu
go z Egiptu (por. Wj 24,1-11). Dowodem Bożej dobroci jest też posyłanie
proroków, których zadaniem było przygotowywać ludzi na przyjście
Mesjasza: pouczałeś ich przez Proroków, aby oczekiwali zbawienia.
Dzieła utrwalone na kartach Starego Testamentu prowadziły ku pełni
czasów, w których Bóg posłał na świat swego Syna (por. Hbr 1,1-2).
Ojcze święty, tak umiłowałeś świat, że gdy nadeszła pełnia czasów,
zesłałeś nam swojego Jednorodzonego Syna, aby nas zbawił. W tym
zdaniu słyszymy echo słów Jezusa wypowiedzianych do Nikodema (J
3,16: "Tak... Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego
dał, aby każdy kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne")
i nauki św. Pawła z Ga 4,4n oraz z Ef 1,10.
W głównych zarysach jest też przedstawione poczęcie Jezusa i dzieło
spełnione przez Niego na świecie. On to za sprawą Ducha Świętego
stał się człowiekiem, narodził się z Maryi Dziewicy i był do nas
podobny we wszystkim oprócz grzechu.
Jest to zwięzłe ujęcie prawdy o Wcieleniu Syna Bożego w świetle
Łk 1,35 oraz wyznania wiary soboru nicejsko-konstantynopolitańskiego.
Podobieństwo Syna Bożego do nas we wszystkim z wyjątkiem grzechu
jest wyrażone słowami zaczerpniętymi z Hbr 11,5 (por. 1 P 2,22 oraz
1 J 3,5: On się objawił po to, aby zgładzić grzechy, w Nim zaś nie
ma grzechu).
Głoszenie słowa przez Jezusa jest ujęte w świetle słów proroctwa
Izajasza 61,1, które Jezus odczytał i odniósł do siebie podczas
nabożeństwa w synagodze w Nazarecie (Łk 4,18.21): Ubogim głosił
dobrą nowinę o zbawieniu, jeńcom wyzwolenie, a smutnym radość.
Kolejne dzieło Jezusa to Jego Misterium Paschalne: Aby wypełnić
Twoje postanowienie, wydał się na Śmierć krzyżową, a zmartwychwstając
zwyciężył śmierć i odnowił życie. Jezus wydał się na śmierć dobrowolnie
(in mortem tradidit semetipsum), a równocześnie w postawie doskonałego
posłuszeństwa wobec odwiecznego postanowienia (dispensatio) Ojca,
czyli powziętego przezeń planu zbawienia (por. Ef 1,9-10). Można
tu przywołać słowa Jezusa z Ewangelii św. Jana: "Nikt Mi (życia)
nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i
mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca"
(J 10,18). Nakaz Ojca absolutnie nie umniejsza dobrowolności decyzji
Jezusa. Dotykamy tu tajemnicy więzi miłości między Synem i Ojcem.
W analizowanym zdaniu wyrażona jest też jedność Paschalnego Misterium
podobnie jak w prefacji wielkanocnej: On przez swoją Śmierć zniweczył
śmierć naszą i zmartwychwstając przywrócił nam życie.
Następny fragment to ukazanie misji Ducha Świętego w urzeczywistnianiu
planu zbawienia. Duch Święty jest nazwany pierwszym Darem dla wierzących
zesłanym przez uwielbionego Chrystusa: Abyśmy żyli już nie dla siebie,
ale dla Chrystusa, który za nas umarł i zmartwychwstał, zesłał On
od Ciebie, Ojcze, jako pierwszy dar dla wierzących, Ducha Świętego,
który dalej prowadzi Jego dzieło na świecie i dopełnia wszelkiego
uświęcenia.
Określenie Ducha Świętego jako daru ma swe podstawy w Dz 2,38 (słowa
św. Piotra w dniu Pięćdziesiątnicy: "Nawróćcie się... i niech
każdy z was przyjmie chrzest w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie
grzechów waszych, a otrzymacie w darze Ducha Świętego"), w
Dz 8,20 (słowa św. Piotra do Szymona maga, który chciał za pieniądze
nabyć władzę udzielania Ducha Świętego: "Niech pieniądze przepadną
razem z tobą... gdyż sądziłeś, że dar Boży można nabyć za pieniądze").
O tym, że odejście Jezusa z tego świata jest warunkiem zesłania
Ducha Świętego, mówi Zbawiciel u J 16,7: "Pożyteczne jest dla
was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie
do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was". Św. Paweł mówi
o tym, że posiadamy już pierwsze dary Ducha (ten aparchen tou pneumatos),
dzięki któremu oczekujemy odkupienia naszego ciała (por. Rz 8,23).
Misja Ducha Świętego polega na tym, iż pomaga on wierzącym żyć w
postawie proegzystencji, czyli wdzięczności za zbawczą Ofiarę złożoną
za nas przez Chrystusa (por. Rz 14,7-9; 2 Kor 5,15). Mamy żyć nie
dla siebie, ale dla Chrystusa, który przez swoją Paschę stał się
Panem umarłych i żyjących.
Duch Święty, dokonując na świecie dzieła uświęcenia, prowadzi ludzkość
do doskonałości zamierzonej przez Boga (por. Flp 1,6).
3.3. Epikleza konsekracyjna
Prosimy Cię, Boże, niech Duch Święty uświęci te dary, aby się stały
Ciałem i Krwią naszego Pana Jezusa Chrystusa, dla spełnienia tego
wielkiego misterium, które On nam zostawił jako znak wiecznego przymierza.
Ten sam Duch Święty, którego mocą dokonało się Wcielenie Syna Bożego
w łonie Maryi i który nadaje życiu chrześcijan charakter proegzystencji,
zapewnia łączność działania Kościoła w celebracji Eucharystii z
tajemnicą odwiecznego planu Ojca (por. Ef 3,3n; 5,32; 1 Tm 3,16).
Duch Święty sprawia, że konsekracja chleba i wina jest uobecnieniem
i odnowieniem Przymierza, jakie Bóg zawarł z ludzkością przez pośrednictwo
Chrystusa.
3.4. Opowiadanie o ustanowieniu i
konsekracja
Opowiadanie o ustanowieniu w IV Modlitwie Eucharystycznej wprowadza
nas w atmosferę Ostatniej Wieczerzy jako rozpoczęcia "godziny
Jezusa", przewidzianej w planach Ojca, szczytu całej doczesnej
egzystencji Syna Bożego (por. J 2,4; 12,27-28; 13,1; 17,1.4-5):
Kiedy nadeszła godzina, aby Jezus został uwielbiony przez Ciebie,
Ojcze święty, umiłowawszy swoich, którzy byli na świecie, do końca
ich umiłował...
Słowa te ukazują istotę celebracji Eucharystii: jest Ona aktualizacją
aktu miłości Jezusa do Ojca i do Jego uczniów, jest momentem uwielbienia
Ojca i zarazem uwielbienia Syna przez Ojca. Uwielbienie to polegało
na obdarzeniu ludzkiej natury Syna Bożego tą chwałą, jaką cieszył
się od wieków, a z której w czasie ziemskiego życia "ogołocił
się", przyjmując postać sługi (por. Flp 2,6-8). Każde uczestnictwo
w Ofierze Chrystusa domaga się naśladowania posłuszeństwa Jego miłości
i posłuszeństwa. Dopiero takie uczestnictwo staje się dla nas zbawcze,
owocne. Ono nas kształtuje wewnętrznie na podobieństwo Syna Bożego.
3.5. Anamneza
Boże Ojcze, sprawując teraz pamiątkę naszego odkupienia, wspominamy
śmierć Chrystusa i Jego zstąpienie do otchłani, wyznajemy Jego zmartwychwstanie
i wstąpienie do nieba, a oczekując Jego przyjścia w chwale, składamy
Ci, Boże, Jego Ciało i Krew, jako Ofiarę miłą Tobie i zbawienną
dla całego świata.
Celebracja Eucharystii łączy w sobie przeszłość: jest pamiątką odkupienia
(redemptionis memoriale), dokonanego przez Śmierć, zstąpienie do
otchłani, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie Jezusa; teraźniejszość:
sprawujemy pamiątkę teraz - nunc; i przyszłość: oczekujemy Jego
chwalebnego przyjścia (por. 1 Kor 11,26). Zwróćmy tu uwagę na dwa
momenty zbawczego działania Jezusa: zstąpienie do otchłani (descensus
ad inferos) oraz zajęcie miejsca po prawicy Ojca (ascensio ad dexteram
Patris). Zstąpienie do otchłani wyraża powszechny zasięg odkupienia,
które obejmuje także sprawiedliwych Starego Przymierza, z nadzieją
oczekujących na przyjście Mesjasza (por. Rz 10,7; Ef 4,8-10; 1 P
3,19; 4,6). 3 Natomiast
zajęcie miejsca po prawicy Ojca (sessio ad dexteram Patris) jest
symbolicznym wyrazem pełnego udziału Jezusa w chwale i królewskiej
władzy Boga. Wyniesienie Jezusa do chwały jest odpowiedzią Ojca
na uniżenie się Syna Bożego w posłuszeństwie aż do Śmierci krzyżowej
(por. Ps 110 "109",1; Dz 2,32-34; 5,30-31; Ef 1,20; Kol
3,1).
3.6. Prośba o przyjęcie Ofiary i
epikleza komunijna
Wejrzyj, Boże, na Ofiarę, którą sam dałeś swojemu Kościołowi...
W języku biblijnym wejrzenie Boga oznacza Jego przychylność w stosunku
do człowieka i jego czynów. Kiedy Bóg patrzy na składaną Mu ofiarę,
oznacza to, iż jest Mu ona miła, gdyż On sam stwarza u ofiarującego
wewnętrzną postawę miłości i oddania się Bogu. Znamienne jest świadectwo
o ofierze Abla: "Jahwe wejrzał na Abla i na jego ofiarę; na
Kaina zaś i na jego ofiarę nie chciał patrzeć" (Rdz 4,4-5).
Do tych słów odwołuje się modlitwa "Supra uae" w Kanonie
Rzymskim: Racz wejrzeć na nie z miłością i łaskawie przyjąć, podobnie
jak przyjąłeś dary swego sługi, sprawiedliwego Abla... Tym, co Kaina
oddala od Boga i czyni jego ofiarę niemiłą, jest grzech nienawiści
do brata, przeradzający się w bratobójstwo (por. Rdz 4,6-8).
Jaki sens ma prośba o przyjęcie Ofiary? Ofiara Chrystusa jest zawsze
miła Bogu i została raz na zawsze przyjęta, a jej owocem jest zbawienie
ludzkości (por. Hbr 10,10: Na mocy tej woli - wyrażonej przez Syna
Bożego w słowach: ŤOto idę, aby spełnić wolę Twojąť; Ps 40"39",7
- uświęceni jesteśmy przez Ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na
zawsze). Ale Ofiara ta została powierzona (którą sam dałeś) Kościołowi.
Prosząc o przyjęcie tej Ofiary Kościół błaga, aby Bóg mocą swego
Ducha uczynił wiernych składających tę Ofiarę oraz spożywających
Ciało i Krew Chrystusa - żywą ofiarą ku swojej chwale. To znaczy,
aby Duch Święty ukształtował ich wewnętrznie na podobieństwo Syna
Bożego, aby Jego Ofiarę składali z taką jak On miłością ku Bogu
i posłuszeństwem Jego woli. Komunia święta ma być zjednoczeniem
z Jezusem w Jego Ofierze, to znaczy zespoleniem się z Jego oddaniem
się woli Ojca - od chwili poczęcia do śmierci na Krzyżu. Tylko taki
dar złączony z Ofiarą Syna Bożego jest miły Ojcu. To jest istota
duchowej ofiary, jaką chrześcijanin ma składać całym swoim życiem,
pełniąc swe kapłańskie powołanie zakorzenione w charakterze sakramentu
chrztu świętego (por. Rz 12,1; 1 P 2,5-9).
3.7. Modlitwy wstawiennicze
Pamiętaj, Boże, o wszystkich, za których składamy tę Ofiarę... Świadomi
tego, że Chrystus ofiarował się za zbawienie wszystkich ludzi, obejmujemy
modlitwą: papieża, biskupa lokalnego Kościoła, wszystkich biskupów,
prezbiterów i diakonów, składających Ofiarę i innych zgromadzonych
(w tekście łacińskim jest mowa o circum astantes - o stojących dokoła;
myślę, że z tej modlitwy nie korzystają ci, którzy z powodu swej
obojętności i braku wychowania stoją przed kościołem, jak starszy
syn z przypowieści, który nie chciał wejść do ojcowskiego domu na
ucztę - por. Łk 15,28: "nie chciał wejść..."). Modlitwą
wstawienniczą obejmujemy także wszystkich, którzy szczerym sercem
(Boga) szukają. Wyrażenie to jest echem wspomnianej już mowy św.
Pawła na ateńskim Areopagu, do której nawiązuje Sobór Watykański
II, kiedy mówi o różnych kręgach przynależności do Ludu Bożego:
"Ci wreszcie, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity
sposób są przyporządkowani do Ludu Bożego (...). Także od innych,
którzy szukają nieznanego Boga po omacku i wśród cielesnych wyobrażeń,
Bóg sam również nie jest daleko, skoro wszystkim daje życie, tchnienie
i wszystko (por. Dz 17,25-28), a Zbawiciel chciał, aby wszyscy ludzie
byli zbawieni (por. 1Tm 2,4). Ci bowiem, którzy bez własnej winy
nie znając Ewangelii Chrystusowej i Kościoła Chrystusowego, szczerym
sercem jednak szukają Boga i Jego wolę przez nakaz sumienia poznaną
starają się pod wpływem łaski pełnić czynem, mogą osiągnąć wieczne
zbawienie" (KK 16).
Podobnie powszechny charakter ma modlitwa za zmarłych. Polecamy
w niej Bogu wszystkich, którzy odeszli z tego świata w pokoju z
Chrystusem, ale i tych, których wiara tylko Jemu była znana. Mogła
nie być znana ludziom, gdyż owi zmarli za życia na ziemi prawdopodobnie
nie należeli widzialnie do wspólnoty Kościoła, ale jego modlitwy
nie są pozbawieni. Bóg bowiem zna serce człowieka i może go zbawić
poza widzialną strukturą Kościoła. Warto w tym kontekście przytoczyć
fragment modlitwy króla Salomona, wypowiedzianej z okazji poświęcenia
świątyni jerozolimskiej: "Racz się zmiłować i działać: Oddaj
każdemu według jego postępowania, bo Ty znasz jego serce, bo Ty
jedynie znasz serce każdego człowieka" (1 Krl 8,39). Podobne
przekonanie wyraża modlitwa Apostołów przed wyborem Macieja na miejsce
Judasza: "Ty, Panie, znasz serca wszystkich "w tekście
greckim Bóg jest tu nazwany kardiognosta - znawcą serc", wskaż
z tych dwóch jednego, którego wybrałeś..." (Dz 1,24). Taką
wszechwiedzą sięgającą głębi serca ludzi odznaczał się też Jezus.
O Nim to mówi św. Jan: "Jezus (...) nie zawierzał (ludziom)
samego siebie, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa
o człowieku. Sam bowiem wiedział, co jest w człowieku" (J 2,24n).
Pod koniec modlitwa roztacza przed nami eschatologiczną wizję Królestwa
Bożego, w którym spodziewamy się dziedzictwa życia wiecznego razem
ze Świętymi: gdzie z całym stworzeniem wyzwolonym z grzechu i śmierci
będziemy Cię chwalić przez naszego Pana Jezusa Chrystusa...
Wracamy tu do motywu wyrażonego na początku modlitwy. Stworzenia,
będące dziełem mądrości i miłości Boga, wyszły z Jego rąk "dobre",
a nawet "bardzo dobre" (por. Rdz 1,31). Z powodu nieposłuszeństwa
człowieka, który utracił Bożą przyjaźń, popadły w "niewolę
zepsucia" i cierpią ból podobny do bólu kobiety mającej rodzić
dziecko (por. Rz 8,21n). Kiedy jednak Bóg, który wskrzesił z martwych
swego Syna, przywróci do życia nasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego
w nas Ducha (por. Rdz 8,11), i gdy jako ostatni wróg zostanie pokonana
śmierć (1 Kor 15,26), całe stworzenie będzie uczestniczyć w wolności
i chwale dzieci Bożych (Rz 8,21).
Człowiek, który na tym świecie był jakby kapłanem stworzeń (por.
prefację IV modlitwy: razem z całym stworzeniem, które jest pod
niebem i wielbi Cię przez nasze usta, z radością wysławiamy Twoje
imię...), pozostanie z nimi na zawsze złączony w śpiewie hymnu uwielbienia,
zanoszonym w "nowym niebie" i na "nowej ziemi"
(por. 2 P 3,13; Ap 5,13).
Zakończenie
W podejściu do modlitwy Kościoła obowiązuje tradycyjna reguła interpretacyjna:
"ut legem credendi lex statuat suplicandi" - "aby
zasada modlitwy określała zasadę wiary" albo krócej: "lex
orandi - lex credendi" - "zasada modlitwy jest zasadą
wiary". Sformułował ją w V wieku pochodzący z Galii teolog
imieniem Prosper z Akwitanii. Każda modlitwa Kościoła wyraża wiarę
Kościoła. Jest wyznaniem wiary i jej umocnieniem. Trzeba jednak,
aby wszystkie modlitwy wypowiadane przez kapłana jako przewodniczącego
zgromadzenia, a do tych modlitw należy przede wszystkim Modlitwa
Eucharystyczna (por. OWMR 10), potrafiły wzbudzić rezonans wiary
w sercach uczestników, aby zechcieli oni uznać te modlitwy za swoje
i wtórować im sercem, aby świadomie składali pod nimi jakby podpis.
Takim "podpisem" pod Modlitwą Eucharystyczną są odpowiedzi
wiernych we wstępnym dialogu: Wznosimy je (czyli nasze serca) do
Pana i Godne to i sprawiedliwe, abyśmy zawsze i wszędzie składali
Bogu dziękczynienie, a na końcu najważniejsza odpowiedź - "Amen".
O niej to św. Augustyn mówił: Amen dicere subscribere est - "Powiedzieć
Amen - to złożyć podpis" (Serm. 6,3: PL 46,836). Św. Hieronim
pisze, że owo "Amen" rozbrzmiewało w rzymskich bazylikach
jak grom z nieba. Pod jego uderzeniem pękały mury pustych pogańskich
świątyń. 4 To był wyraz
wiary pierwszych chrześcijan.
Z jaką wiarą dzisiaj biorą oni udział w sprawowaniu "wielkiej
tajemnicy wiary"? Z jaką wiarą kapłani zanoszą do Boga wielką
modlitwę dziękczynienia i uświęcenia? Czy ich wiara w to, że modlą
się in persona Christi - w sakramentalnej tożsamości z Chrystusem,
udziela się wszystkim uczestnikom Mszy świętej? Czy wsłuchiwanie
się w Modlitwę Eucharystyczną codziennie głoszoną (oby nie mamrotaną!)
przy ołtarzu przemienia nas w ludzi wdzięcznych, jak tego pragnie
Apostoł narodów (por. Ef 5,20; Kol 1,12; 3,17; 1 Tes 5,18; Flp 1,3;
1 Tes 1,2; 2 Tes 1,3)?
|